poniedziałek, 16 stycznia 2017

Pomadka ochronna diy

 


 W taką pogodę nie wyobrażam sobie wyjść gdziekolwiek bez pomadki ochronnej. Moje usta bardzo szybko zaczynają mnie piec, a po kilku godzinach są już tak suche, że zaczynają mi pękać. Kiedy skończyły się moje zapasy, m.in. balsam w sztyfcie o zapachu zielonego jabłuszka oraz czekoladowo - pomarańczowe cudo to na szybko zrobiłam sobie kolejną pomadkę ochronną.

Skład:
- wosk pszczeli  10 g
- olej kokosowy 14 g
- olej lniany        2 g

Jest to porcja na 3 pomadki w sztyfcie oraz 1 słoiczek o pojemności 5 ml.

Przygotowanie:
wosk pszczeli rozpuszczam w kąpieli wodnej,kiedy wszystko ładnie mi się rozpuści to dodaję olej kokosowy, a na końcu olej lniany. Mieszam, rozlewam do pojemniczków, czekam aż zastygnie i gotowe :)

Bardzo łatwa w wykonaniu pomadka o prostym składzie, cudownie pielęgnuje moje usta, pięknie pachnie kokosem, a także smaruję nią przesuszone miejsca, np. wokół nosa. Super się sprawdza i jest tak łatwa w wykonaniu, że nie da się niczego zepsuć.









5 komentarzy:

  1. Pomadki wychodzą super też z dodatkiem masła shea, tylko zapachu nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj dodać swój ulubiony olejek eteryczny :)

      Usuń
  2. Czy mogę olej lniany zastąpić oliwą z oliwek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie:) Może to być Twój ulubiony olej :)

      Usuń
  3. Robiłam ostatnio baaaaardzo podobną :D jest świetna :D

    OdpowiedzUsuń