środa, 4 stycznia 2017

Naturalne SPA #3 żółtko jaja + nafta = moje włosy to kochają


                                                          Witajcie w Nowym Roku!:)
Czy macie jakieś pielęgnacyjne postanowienia na rok 2017? Ja chcę wrócić do regularnego dbania o włosy, przede wszystkich do masek z jajkiem i naftą, po której mam niesamowite efekty. Chcę również zagłębić się w temat punktu rosy, a także wypróbować różne metody olejowania :)

Dzisiaj przychodzę do Was z odżywczym zabiegiem na włosy.

1. Olejowanie.
 Ostatnio próbuję metodę olejowania z podkładem, także pierwszym moim krokiem było użycie balsamu do ciała Isana z pantenolem oraz masłem shea i nałożenie jego na włosy, tak od ucha i na to olejek z pestek winogron. Włosy schowałam pod czepek i czapkę na pół godziny.

2. Szampon.
Moje włosy potrzebowały mocniejszego oczyszczenia, dlatego użyłam szamponu ze SLES.

3. Teraz czas na maskę, która składała się z:
- 1 żółtko jajka
- 1/2 łyżki nafty kosmetycznej
- 2 łyżki balsamu regenerującego Babuszki Agafii
- 2 łyżki skrobi ziemniaczanej

Taką miksturę trzymałam na włosach około 1 godziny, oczywiście pod czepkiem i czapką dla lepszego efektu.

4. Płukanka. 
Maskę spłukałam letnią wodą, a na koniec zrobiłam jeszcze płukankę z siemienia lnianego.

5. Włosy pozostawiłam do wyschnięcia.

No i teraz najważniejsze - efekty :)

- lepszy skręt
- włosy miękkie w dotyku 
- dociążone
- błyszczące
- pięknie się układają








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz