piątek, 7 sierpnia 2015

Krem ochronno - odżywczy diy


Krem ten zrobiłam na szybko, dość spontanicznie, dla kuzynki wyjeżdżającej na wczasy. Nie byłabym sobą, gdybym nie odłożyła trochę dla siebie do przetestowania i sprawdzenia jak moja skóra na niego zareaguje :)
Krem ma działanie silnie odżywiające, natłuszczające, ochronne, będzie nadawał się dla skóry suchej, dojrzałej, wrażliwej, także po opalaniu jak najbardziej :) Dla posiadaczek skóry tłustej może być za bardzo treściwy.


Składniki:   (wyjdzie ok 55 ml kremu)

FAZA A (OLEJOWA):
- olej ze słodkich migdałów  5g
- macerat brzozowy  12,1g
- wosk pszczeli  3g
- olej kokosowy  2,5g
- olej z pestek dyni  5,5g

FAZA B (WODNA):
- woda 25 ml
- pół łyżeczki gliceryny

FAZA C (DODATKÓW):
- pół łyżeczki kwasu hialuronowego

Przygotowanie:
Oleje i wosk umieszczam w kąpieli wodnej i wszystko rozpuszczam. Mieszam ze sobą wodę i glicerynę i obie fazy odstawiam na 20 min, aby wyrównała się temperatura między nimi. Następnie zaczynam miksować fazę olejową, stopniowo dodając fazę wodną. Dodaję małymi porcjami, kiedy dokładnie wszystko zmieszam i widzę, że woda się wchłonęła to dodaję kolejną porcję.
Krem jest gotowy:) Ten dla kuzynki zakonserwowałam kilkoma kroplami FEOG, moja mała porcja go nie potrzebowała i wytrzymała około 2 tygodnie w lodówce, dopóki nie została zużyta:)

Co mogę o nim powiedzieć?
Stosowałam go tak co 3 dzień (ze względu na olej kokosowy, który nie służy mojej buzi) zazwyczaj na noc, budziłam się z miękką, nawilżoną skórą, bez niespodzianek:) Wchłaniał się szybko, ale pozostawiał tłustą warstwę, dlatego dla mnie na dzień jest nieodpowiedni.
Krem stosowałam również na dłonie czy pięty i łokcie i niesamowity efekt już po jednym użyciu:)
Dodatkowo krem pachnie dość intensywnie olejem z pestek dyni oraz jest taki trochę zielonkawy, no mi akurat to nie przeszkadza;)

Macie jakieś swoje samorobione kremy po opalaniu?:)

9 komentarzy:

  1. Zawartość oleju kokosowego nie przypadłaby mojej skórze do gustu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja też mogłaby się zbuntować, ale można zastąpić olej kokosowy czymś innym:)

      Usuń
  2. Super pomysł! :)
    Może też coś wymyślę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się pochwal jak coś ukręcisz :)

      Usuń
  3. O bardzo fajny pomysł. :) Mojemu ukochanemu dam niech mi robi. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Olej kokosowy nawet w znikomych ilościach pozostawia moją skórę w opłakanym stanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Olej kokosowy nawet w znikomych ilościach pozostawia moją skórę w opłakanym stanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście musisz uważać, następny krem zrobię bez oleju kokosowego i wrzucę przepis :)
      Na razie podzieliłam się tylko jednym kremem bez kokosu pod tym linkiem: http://tyna-miszmasz.blogspot.com/2015/03/nawilzajacy-krem-na-dzien-diy.html

      Usuń