piątek, 10 kwietnia 2015

OCM - moje spostrzeżenia



Moja przygoda z OCM zaczęła się około 1,5 roku temu. Był to mój pierwszy kosmetyk, który sama sobie zrobiłam oraz pierwszy krok w stronę naturalnej pielęgnacji. Bardzo dużo czytałam nie tylko o samej metodzie, ale również o sposobach pielęgnacji cery i byłam tymi wszystkimi informacjami zachwycona. Chciałam coś zmienić, nie wiedziałam od czego zacząć, więc postanowiłam pomału wprowadzać zmiany, pojedynczo zastępować swoje "złe" kosmetyki tymi "dobrymi".
OCM pokochałam od pierwszego użycia, teraz nie wyobrażam sobie demakijażu czymś innym:)


Co to jest OCM?
OCM (Oil Cleansing Method) - metoda oczyszczania twarzy olejami. Na naszej skórze znajduje się nie tylko makijaż oraz zanieczyszczenia, które osadzają się w ciągu całego dnia, ale także sebum, które wchodzi w skład naturalnego płaszcza ochronnego skóry, dlatego demakijaż powinien być delikatny oraz bezpieczny, a zarazem skuteczny. OCM własnie takie jest! :)

Jak mieszać oleje?
Z czasem każdy sam dojdzie do swojej najlepszej mieszanki, zasada jest taka:
cera sucha: 90% olej bazowy + 10% olej rycynowy
cera mieszana: 80% olej bazowy + 20% olej rycynowy
cera tłusta: 70% olej bazowy + 30% olej rycynowy

Olejem bazowym może być na przykład olej z pestek winogron, olej lniany, olej arganowy, olej z orzechów włoskich, a także maceraty: z nagietka, rumianku, lipy, stokrotek, lawendy, brzozy itp.
Możemy również użyć gotowych mieszanek jak np. olejek do ciała dla kobiet w ciąży Babydream

Na dzień dzisiejszy moja mieszanka składa się z 75% oleju z pestek winogron i 25% olejku rycynowego, czasem kombinuje z innymi olejami :)

Jak stosuję OCM?
Mieszankę rozprowadzam na twarzy, przykładam ciepłą (nie gorącą) ściereczkę, przyciskam,szczególnie do oczu i zbieram ten cały brud. Ponownie nakładam olej, ale teraz masuję twarz już troszkę dłużej, znowu przykładam ściereczkę, ściągam zanieczyszczenia, płukam ścierkę i znów ścierka ląduje na twarzy bez dodatkowego nakładania oleju i tak jeszcze 2 razy, dopóki buźka nie będzie całkowicie czysta. Na koniec dodatkowo stosuję żel do mycia twarzy,najczęściej Sylveco (klik),dzięki któremu pozbywam się oleju z twarzy oraz dopełnia zabieg oczyszczania i pomaga eliminować zaskórniki :)

Za co kocham OCM?
1. Zmniejszył ilość zaskórników. Już po tygodniu stosowania zauważyłam, że zmniejszyła się ilość zaskórników, szczególnie tych otwartych na nosie (wtedy stosowałam oliwę z oliwek jako olej bazowy).

2. Dokładny demakijaż. Nigdy nie spotkałam się z kosmetykiem, który tak dokładnie, szybko i delikatnie usunąłby cały makijaż, bez używania płatków kosmetycznych, bez naciągania skóry, bez podrażnień.

3. Tani. Koszt 100 ml mieszanki to ok 4 zł, a starczy to na naprawdę długo.

4. Nie podrażnia. Nigdy mnie nic nie szczypało i nie swędziało. Nawet jak mieszanka dostała się do oka nic się nie działo.

5. Piękniejsze rzęsy. Trudno mi określić po jakim czasie zauważyłam zmiany, ale rzęsy stały się na pewno ciemniejsze i grubsze.

Cały "zabieg" nie zajmuje mi więcej jak 5 minut :)

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?Sprawdziło się u Was OCM?

Pozdrawiam :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz