wtorek, 20 stycznia 2015

Lekki krem nagietkowy Sylveco

Jedni go uwielbiają, drudzy nienawidzą, za to każdy zachwyca się naturalnym składem:) Jakie jest moje zdanie na temat tego kremu? Zapraszam do czytania;)

Kilka słów od firmy:
hypoalergiczny lekki krem nagietkowy jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery i zapewnia ochronę skóry podrażnionej. Zawiera ekstrakt z kory brzozy i nagietka lekarskiego o działaniu regenerującym, oczyszczającym i przyspieszającym odnowę naskórka. Naturalne oleje roślinne i masło karite odbudowują warstwę wodno - lipidową i w połączeniu z alantoniną zapewnia skórze szybkie ukojenie. Ekstrakt z aloesu przywraca właściwy poziom nawilżenia, natomiast dodatek wit. E zabezpiecza skórę przed negatywnym wpływem środowiska. Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, zawierający saponiny, ułatwia wnikanie składników aktywnych głębiej do skóry. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice przemęczonych oczu.

Cena:
 27 zł w sklepie stacjonarnym w Jeleniej Górze


                                                




Opakowanie:
kartonik jest zaklejony taśmą, więc mamy pewność, że nikt go wcześniej nie otwierał, nie wyciągał produktu i "nie macał". Jasno i czytelnie opisany skład kremu i jego działanie. Pojemnik, w którym znajduje się krem jest higieniczny, jak widzicie na zdjęciu wyżej jest to dozownik z pompką, która jest odpowiednio zabezpieczona, także jeśli krem został użyty na pewno się zorientujemy.











   
                                                
                                       


                                                          Skład:


  


Moja opinia:
moim zdaniem krem jest świetny.
 Nie zapycha porów, nie podrażnia, jest bezzapachowy, nawilża, szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy, bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż. Krem próbowałam stosować również na noc, niestety u mnie się nie sprawdził, ale producent zaznacza, że jest to krem na dzień.
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z kremu, przeczytałam dużo recenzji na jego temat, zarówno na wizażu jak i na innych blogach i chcę stanąć w jego obronie. Tutaj (
klik) w zakładce "działanie" jest napisane, że chroni skórę podrażnioną, wygładza i zmiękcza oraz przyspiesza regenerację. Producent nie obiecuje nam wyleczenia trądziku za pomocą tego produktu, więc nie spodziewajmy się cudów.
 Jestem zdecydowanie na
 TAK i polecam krem osobom, które szukają lekkiego kremu na dzień, pod makijaż.

Ktoś używał tego kremu? A może jesteście zachwyceni jakimś innym produktem firmy Sylveco? :)

Pozdrawiam,
tyna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz