wtorek, 20 stycznia 2015

Jogurtownica - coś cudownego

Kiedy pierwszy raz usłyszałam od mamy: "kupiłam jogurtownice" , pomyślałam sobie "co ta kobieta znowu wymyśla, ma już tyle tych wszystkich urządzeń". Kiedy wróciłam do domu i zobaczyłam co to takiego i jak to działa dokładnie - przepadłam! Zakochałam się od pierwszego...spróbowania :)


Jeśli chodzi o samo urządzenie: 
- jak widzicie jest małe (całkiem inaczej to sobie wyobrażałam)
- ma podświetlany włącznik/wyłącznik
- zawiera 7 szklanych słoiczków z zakręcanymi przykrywkami o pojemności 160 ml
- jednorazowo można przygotować 1,1 litra jogurtu
- pobór mocy 15 W

 
                                                      Przygotowanie jogurtu:

   
     Potrzebujemy:
- mleko świeże, pasteryzowane 1 litr, (ja używam firmy Piątnica 3,2%) 
- szczepy bakterii suszone lub jogurt naturalny z żywymi kulturami bakterii (ja używam firmy Bakoma)







Krok po kroku:
1. Mleko podgrzewamy do 80'C (do pierwszego kożucha), potem studzimy do 45'C.
2. Dodajemy jogurt i dokładnie mieszamy.
3. Całość rozlewamy do słoiczków, zakręcamy i wkładamy do jogurtownicy, która grzeje się do 45'C. Nasz jogurt będzie "dojrzewał" przez 6-8 godz.
4. Po tym czasie schładzamy jogurt w lodówce (ok. 2 godz)
5. Gotowy jogurt przechowujemy w lodówce do 2 tygodni.




Jak zrobić serek:
1. Bierzemy powstały jogurt i odcedzamy przez na gęstym sitku, dodatkowo możemy podłożyć gazę. 
2. Odcedzamy do momentu zmniejszenia się o połowę objętości jogurtu w temperaturze pokojowej.
3. Wstawiamy do odcedzenia do lodówki na co najmniej 12 godzin, im dłużej będzie się odcedzał tym bardziej gęsty wyjdzie nasz serek.

Niesamowity smak jogurtu i serka, uwierzcie mi, że te kupne się chowają. 
Dla takiego jogurtowca jak ja takie urządzenie to super sprawa.
Przede wszystkim wiem, co jem, robię sobie jogurt kiedy chcę i oszczędzam :)



Przydatne rady:
- jeśli używasz mleka od krowy odstaw je na kilka godzin, zbierz śmietanę i takie mleko trzeba najpierw zagotować, a nie tylko podgrzać do 80'C
- jogurt naturalny, który dodajemy na początku powinien zawierać jak najwięcej kultur bakterii, w składzie powinno się znaleźć mleko + żywe kultury bakterii, bez żadnych dodatków. Ważne jest też to, aby był świeży, takie jogurty mają krótki termin przydatności, niech Twój będzie na początku tego terminu
- nie trzeba za każdym razem kupować nowego jogurtu naturalnego czy suszonych kultur bakterii, wystarczy, że zostawimy sobie jeden słoiczek jogurtu, który zrobiliśmy i dodamy go następnym razem do mleka
- bardzo ważna jest temperatura, bakterie jogurtowe najszybciej namnażają się w temp 40-45'C, jeśli temperatura będzie za niska bakterie mogą się nie namnożyć lub zajmie im to bardzo dużo czasu, jeśli będzie za wysoka - bakterie zginą
- jeśli chcemy uzyskać jogurt owocowy, przed procesem fermentacji (czyli przed włożeniem słoiczków do urządzenia) dodajemy np. mus owocowy, musli, miód itp, według uznania (osobiście tego nie robiłam, ponieważ wszelkie dodatki w postaci owoców czy płatków dodaję na bieżąco do zrobionego już jogurtu, przed spożyciem)
- jeśli nie schowamy gotowego jogurtu do lodówki ( kiedyś zapomniałam i zostawiłam go na całą noc w kuchni w temp. pokojowej) stanie się nieco kwaśny


Aktualizacja: smak jogurtu zależy też od bakterii, których użyjecie, nie zdawałam sobie z tego sprawy dopóki nie dostałam do przetestowania dwóch różnych szczepów bakterii :)









1 komentarz:

  1. Zajefajne urządzenie!!!! Kupiłabym tylko nie mam chwilowo gdzie trzymać! Świetna sprawa taki naturalny jogurt i serek!

    OdpowiedzUsuń